Archive for October, 2001

Pogoni nie straszny Huragan

Wednesday, October 31st, 2001

Pewne i zasłużone, choć nikłe zwycięstwo 2:1 (2:0) w Nowych Polaszkach nad tamtejszym Huraganem odnieśli w XIII kolejce rozgrywek grupy II gdańskiej okręgówki futboliści Pogoni Smętowo.

Bramki: Mariusz Machaliński (52) – dla Huraganu oraz Kazimierz Moczyński (25) i Marcin Pałubicki (30) – dla Pogoni. Sędziował Włodzimierz Niemczyk z Pinczyna.
Pogoń: Kozłowski – Pałubicki, Kinder, A. Pyrkowski, J. Moczyński, G. Pyrkowski, Muszyński, Chyła (46 Z. Moczyński), K. Moczyński, Raciński (71 A. Moczyński), Świderski (80 Murawski).

Goście od początku przejęli inicjatywę, lecz gospodarze bezpardonowymi interwencjami przerywali ich akcje. W 25 minucie Maciejowi Świderskiemu udało się uciec lewą flanką i zacentrować na pole karne, a Kazimierz Moczyński głową zdobył prowadzenie dla Pogoni. Pięć minut później w zamieszaniu pod bramką Huraganu najwięcej sprytu wykazał Marcin Pałubicki i z bliska podwyższył na 2:0. Po jednej z nielicznych akcji miejscowych Mariusz Machaliński wolejem w okienko zdobył kontaktowego gola. Ostatnie pół godziny upłynęło pod znakiem seryjnie wykonywanych przez gości rzutów wolnych (z trzech Andrzej Pyrkowski trafiał w bramkarza, z czwartego w poprzeczkę) oraz zmarnowanych sytuacji sam na sam z miejscowym golkiperem (Świderski i Moczyński).

Autor artykułu: (zb)

Więcej patroli na ulicach

Wednesday, October 31st, 2001

W dniu Wszystkich Świętych na terenie powiatu tczewskiego i starogardzkiego zostaną wzmocnione patrole policyjne. Mogą się jednak pojawić utrudnienia w ruchu i korki.
W coroczną Akcję Znicz zostaną zaangażowani nie tylko funkcjonariusze z tczewskiej drogówki, ale również prewencji czy sekcji kryminalnej Komendy Powiatowej Policji w Tczewie.

Policja będzie nadzorowała ruch w rejonach cmentarzy przy ulicach Gdańskiej, 30 Stycznia i Rokickiej w Tczewie oraz na terenie gmin Tczew, Subkowy, Pelplin i Gniew. – W Tczewie w rejonach cmentarzy zostanie udostępniona większa liczba miejsc postojowych – mówi Krzysztof Bielski, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego w Komendzie Powiatowej Policji w Tczewie. – Dopuszczony zostanie postój w rejonie cmentarza, po obu stronach ulicy Gdańskiej. Osoby, które przyjadą na cmentarz przy ul. 30 Stycznia będą mogły skorzystać z parkingu tczewskiego liceum ogólnokształcącego.
Zwiększona liczba miejsc postojowych i dodatkowych parkingów na pewno będzie niewystarczająca, by zachować płynność ruchu i wyeliminować ewentualne utrudnienia. – Zwracamy się z apelem do wszystkich kierowców, aby ci którzy nie muszą pojechać na cmentarz samochodem pozostawili go w domu – mówią funkcjonariusze ruchu drogowego. – Pierwszego listopada zostanie zwiększona liczba kursów autobusów miejskich w kierunku Rokitek.

Policja będzie ręcznie kierowała ruchem drogowym m.in. na skrzyżowaniu ulic Jagiellońskiej z Rokicką i otwartą dla ruchu ul. Kociewską, Gdańską z Jedności Narodu w Tczewie oraz na terenie miasta przy ul. Wojska Polskiego i tczewskim rondzie. Ten dzień charakteryzuje się szczególnie wzmożonym ruchem dlatego też policja zwraca się z prośbą do wszystkich zmotoryzowanych, aby stosowali się do sygnałów policji oraz przestrzegali zakazów zatrzymywania. Kierowcy muszą też zwrócić uwagę, aby nie pozostawiać pojazdów w miejscach, w których szczególnie mogłoby to spowodować utrudnienia w ruchu drogowym. – Apeluję też, aby pozostawione pod cmentarzami samochody zamykać, stosować alarmy i niczego nie pozostawiać wewnątrz auta – mówi K. Bielski. – Należy pamiętać, że pierwszy listopada jest okazją do włamań i kradzieży.

  • Nie zapomnij

    Wszyscy kierowcy zgodnie z przepisami zobowiązani są do używania świateł zewnętrznych. Ponadto dzisiaj w godz. 18-22 obowiązuje zakaz ruchu pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 12 ton. Z kolei jutro, w Dzień Wszystkich Świętych zakaz ten obowiązuje w godz. 7-22.

    Autor artykułu: Anna Adamczyk

  • Listy nieobecności

    Wednesday, October 31st, 2001

    Im jesteśmy starsi, tym coraz więcej znajomych nazwisk ludzi, którzy odeszli pozostaje w naszej pamięci. Jak co roku wybierzemy się na cmentarze. Staniemy nad grobami wspominając ich. Najbliżsi z rodziny, nauczyciele, znajomi. Odchodzą w różnym wieku, w przypadkowych okolicznościach.
    O śmierci dowiadujemy się często z klepsydr wywieszanych na cmentarnym płocie, nekrologach w gazetach, z parafialnych ogłoszeń.

    Pozostają rodzinne fotografie, wspomnienia, listy, książki, wiersze, wynalazki, budowle, pomniki z wyrytymi nazwiskami. Ziemia usłana jest mogiłami widocznymi i tymi, które wymazane zostały z jej powierzchni. Długie listy nieobecności na parafialnych, komunalnych cmentarzach, wojennych śródleśnych mogiłach. Tak jest nad grobami pomordowanych w Lesie Szpęgawskim. W Tczewie przy ulicy Jagiellońskiej znajduje się cmentarz 26 jeńców austriackich. Wśród zmarłych były osoby różnych narodowości: polskiej, austriackiej, węgierskiej, czeskiej. Na cmentarzu przy ul. 30 Stycznia jest zbiorowa mogiła 89 pomordowanych patriotów ziemi tczewskiej, którzy zginęli na terenie koszar wojskowych w czasie II wojny światowej.

    Na tczewskim cmentarzu można znaleźć mogiły żołnierzy polskich poległych w 1920 roku. Brali oni udział w zajmowaniu ziem polskich na Pomorzu.
    W Pelplinie na cmentarzu, przy kościele Bożego Ciała, jest mogiła pp Edmunda Kamrowskiego, dowódcy 2 baonu 63 pułku, który poległ 2 sierpnia 1920 roku pod Brześciem. Kilkanaście metrów dalej znajduje się pomnik ks. Jakuba Fankidejskiego, historyka i autora publikacji o kościołach i informacji o miastach i wsiach Pomorza zamieszczonych w Słowniku Geograficznym Królestwa Polskiego.
    Także spoczywający na pelplińskim cmentarzu ks. Henryk Mross wykorzystywał w swoich publikacjach bogatą zawartość archiwum pelplińskiego. Autor “Dziejów parafii św. Mikołaja w Gniewie od XII w. do 1939 roku” napisał kilka książek.
    Z grona radnych Rady Miejskiej w Tczewie odeszli, w tej kadencji, Zbigniew Gniazdowski i Zdzisław Jaśkowiak.
    W pośpiechu, przy pomocy telewizyjnego pilota zaglądamy w różne zakątki świata. Ocieramy się o wojny, słuchamy płaczu głodnych dzieci. Pilotowa iluzja nie może przenieść nas do “drugiego życia”. Na początku listopada docieramy tam własnymi przemyśleniami.

    Autor artykułu: Józef M. Ziółkowski

    Śmieci wywiozą do Cewic

    Tuesday, October 30th, 2001

    Według Henryka Gajdy, dyrektora Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Kartuzach gminne wysypisko to prawdziwa bomba ekologiczna.

    Od kilku już lat trwa dyskusja na jego temat. Jest ono usytuowane w sąsiedztwie lasu z jednej strony i centrum miasta z drugiej.
    - Przeprowadzona w czerwcu tego roku kontrola stanu bezpieczeństwa ekologicznego wysypiska potwierdziła jego fatalny stan – przyznaje dyrektor Gajda. – Sama lokalizacja była błędna. Praktycznie nie możemy też mówić o jakimkolwiek zabezpieczeniu tego miejsca. Jest to po prostu zwykły, źle ogrodzony plac.

    Ponadto składowisko odpadów powinno być czynne przez całą dobę i pilnowane przez dozorcę. Oczywiście żaden z tych warunków nie został spełniony.

    Zagrożenie dla zdrowia
    - Składowisko odpadów funkcjonować będzie tylko do końca bieżącego roku – poinformował nas, Wojciech Jaworowski, kierownik Wydziału Inwestycji, Inżynierii i Ochrony Środowiska kartuskiego Urzędu Gminy. – Dla nikogo nie jest tajemnicą, że jego dalsze użytkowanie groziłoby bezpośrednim zagrożeniem zdrowia mieszkańców. Z tego względu w przyszłym roku odpady będą trafiać na wysypisko w Cewicach. Teren składowiska w Kartuzach zostanie rekultywowany w wymiarze, na jaki pozwolą nam środki finansowe.

    Pojawiły się też plany powołania związku międzygminnego w celu wybudowania wysypiska w pełni odpowiadającego wszystkim normom Unii Europejskiej. Miałaby ono powstać na miejscu już istniejącego składowiska odpadów w Cewicach.

    Straż Miejska będzie ścigać
    - Początkowo zakładaliśmy budowę własnego, nowego wysypiska, lecz protesty mieszkańców i koszt 65 mln zł uniemożliwiły nam realizację tego projektu – mówi Bogdan Zieliński, zastępca burmistrza Kartuz. – Gmina Cewice sporządziła już plan zmian zagospodarowania przestrzennego. Mamy nadzieję, że budowa ruszy w czerwcu przyszłego roku. Jeszcze w listopadzie tego roku ogłosimy przetarg na wywóz śmieci do Cewic.

    Tymczasem w okolicach Kartuz powstają dzikie wysypiska.
    - Jest to duży problem, takie miejsca powstają jak grzyby po deszczu – powiedział Waldemar Wicki, komendant Straży Leśnej Nadleśnictwa Kartuzy. – Staramy się je likwidować, ale na miejscu jednego zlikwidowanego powstaje drugie.
    Zastępca burmistrza twierdzi, że gmina stara się eliminować takie przypadki.

    - W październiku sprzątnęliśmy kilka miejsc zarzuconych śmieciami – dodaje Bogdan Zieliński.- Ponadto wydaliśmy polecenie straży miejskiej o wzmożonych kontrolach miejsc, gdzie przypuszczalnie mogą być wywożone śmieci.

    Autor artykułu: (K.M)

    Czyja działka

    Tuesday, October 30th, 2001

    Radni gminy Starogard jednogłośnie sprzeciwili się przekazaniu miastu Starogard działki w miejscowości Żabno.

    Władze miasta od dłuższego czasu zabiegały o zmianę granic z sąsiadującą gminą wiejską Starogard. Rada Ministrów przychyliła się do wniosku Zarządu Miasta i dokonała zmiany granic. W granicach miasta w ten sposób znalazła się działka we wsi Żabno o powierzchni 34,22 hektara, która jest własnością gminy wiejskiej. Miasto Starogard domaga się przekazania tego gruntu.
    - W naszym odczuciu jest to jednoznaczne naruszenie prawa własności, ponieważ teren ten w całości stanowi mienie komunalne gminy – powiedział nam Jan Wierzba, przewodniczący Rady Gminy Starogard.
    Sprawa trafiła ponownie do Rady Ministrów, która może, ale nie musi wydać rozporządzenie o przekazaniu działki.
    - Zrobimy wszystko, aby nie stracić tych gruntów. Liczymy, że rząd uwzględni nasze stanowisko i nadal działka w Żabnie będzie własnością gminy. Radni podjęli uchwałę negującą działania miasta – dodał Marek Kowalski, sekretarz Urzędu Gminy w Starogardzie.

    Autor artykułu: (toro)

    III liga. Triumf Hetmana

    Tuesday, October 30th, 2001

    Kibice gniewskiego Hetmana wreszcie doczekali się ligowego triumfu swych ulubieńców. W nowej hali Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu w Gniewie szczypiorniści Hetmana pokonali KS Żukowo 30:23 (18:8).

    MGOKiS Hetman: Justa, Truszczyński – Schultz 1, Szymkiewicz 7, Ł. Jezierski, Graczyk 1, Gogola 4, Komorowski, Daszek, Śmiełowski 7, A, Jezierski 8, Karnowski 2 i Konieczny.
    KS Żukowo: Szynszecki – Trylski 1, Taraszkiewicz 2, Drywa 1, Zimakowski 9, Formela 9, Majkowski 1, Treder, J. Pepliński, M. Pepliński, Wilma i Zieliński.
    Sędziowali: Andrzej Muttke i Marian Wawer z Wejherowa. Widzów 250.

    Miejscowi zaczęli od mocnego uderzenia. Po 10 minutach prowadzili 7:1. Festiwał strzelecki, po podaniu od Tomasza Śmiełowskiego, zaczął kołowy Hetmana, Dariusz Szymkiewicz. On też podwyższył na 2:0. Bramką odpowiedział Jarosław Zimakowski, jednak kolejną żukowianie zdobyli dopiero po kwadransie gry, gdy było już 8:1 dla Hetmana. Pięć minut później po dwóch celnie wykonanych rzutach karnych przez Śmiełowskiego i jego bramce z zespołowej akcji, miejscowi prowadzili 13:3. Później gra się wyrównała, a bramki do przerwy padały naprzemienie.

    Podobnie było w pierwszej części drugiej połowy, z tą jednak różnicą, że na celne strzały Arkadiusza Gogoli, Adama Jezierskiego i Dariusza Schultza odpowiadał tylko grający trener żukowian, Sebastian Formela. Po piętnastu minutach tej odsłony Hetman uzyskał najwyższe prowadzenie w meczu (24:12). W ostatnim kwadransie gospodarze spuścili z tonu, a ambitnie grający goście zmniejszyli rozmiary porażki, m.in. zdobywając na pięć minut przed końcem cztery bramki pod rząd (Andrzej Taraszkiewicz, Tomasz Majkowski, Formela i Zimakowski, obok trenera najskuteczniejszy gracz w zespole). Zwycięski dla Hetmana rezultat ustalił Śmiełowski.

    W najbliższy weekend szczypiorniści uczestniczący w tegorocznych rozgrywkach III-ligowych będą odpoczywać. Tydzień później, w sobotę, 10 listopada, w ramach piątej kolejki zmierzą się: KS Żukowo z Cartusią Kartuzy, Borowiak Czersk z Hetmanem Gniew, OSiR Chojnice z SMS Gdańsk i Sokół Kościerzyna z AZS Gdańsk.

    Autor artykułu: Zbigniew Brucki

    Sterroryzowany pociąg

    Monday, October 29th, 2001

    Sceny rodem z Dzikiego Zachodu rozegrały się w pociągu relacji Słupsk-Szczecinek. Zamaskowani bandyci gazem łzawiącym i prawdopodobnie bronią sterroryzowali kierownika pociągu.

    Do przedziału kierownika pociągu relacji Słupsk-Szczecinek, tuż przed godziną 23 wtargnęło nagle dwóch mężczyzn. Obydwaj mieli na głowach czarne kominiarki. Zaczęli krzyczeć. Sterroryzowali kierownika. Jeden z napastników obezwładnił pracownika PKP gazem łzawiącym.

    - Grozili mu śmiercią. Drugi z napastników trzymał w rękach przedmiot przypominający pistolet – opowiada oficer dyżurny Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie.
    Bandyci zabrali torbę służbową z pieczątkami i 200 złotych. Część pieniędzy należała do kierownika, a część była własnością służbową. Napastnicy zabrali także dokumenty osobiste ofiary.

    W pociągu, nikt z pasażerów nie zauważył, że dzieje się coś dziwnego. Dopiero, gdy pociąg dojeżdżał do Szczecinka, prawdopodobnie na stacji Drzonowo za Białym Borem, bandyci uciekli. Nie wiadomo, jednak w jaki, czy wyskoczyli z pociągu w biegu, czy też wysiedli na stacji. Kierownik policji zgłosił całe zdarzenie policji z powiatu szczecinieckiego. Poszukiwania napastników nie dały rezultatu. Pociąg odjechał dalej z niewielkim opóźnieniem.

    - Zdarzały się burdy w pociągach – mówią pracownicy PKP. – Okradano pasażerów. Zdarzały się pobicia konduktorów przy sprawdzaniu biletów, ale nikt dotychczas nie wpadał w kominiarkach i z bronią. Na co można liczyć przy takim napadzie? Na kilkadziesiąt złotych.

    Policja przyjęła wstępnie, że napastnikom chodziło tylko o pieniądze.
    Postępowanie tej sprawie prowadzi policja szczeciniecka, we współpracy z policją słupską.

    Autor artykułu: GG

    Herkules odleciał

    Monday, October 29th, 2001

    Jeden z największych transportowców powietrznych świata samolot C-130 Hercules odleciał w sobotę z lotniska w Redzikowie.

    Samolot zabrał na pokład sprzęt wojskowy oraz kilkunastu francuskich żołnierzy wizytujących poligon w Wicku Morskim. Wojskowi przebywali na poligonie od poniedziałku – wizytowali go przed ćwiczeniami wojsk paktu NATO.

    Żołnierze sprzymierzonej armii przywieźli ze sobą specjalistyczny sprzęt oraz chęć pomocy polskim żołnierzom przy rozminowywaniu dna Bałtyku w Wicku Morskim.
    - Prace te prowadzone są po raz pierwszy od II wojny światowej, potrwają przynajmniej do połowy listopada – mówi mjr Waldemar Sech, oficer prasowy Komendy Ośrodka Szkolenia Poligonowego w Ustce. – Żołnierze mają przygotować poligon do ćwiczeń jednostek desantowych państw NATO.

    Manewry “Strong Resolve 2002″ odbędą się na poligonie w Wicku Morskim w przyszłym roku.
    - Takie ćwiczenia odbywają się raz na cztery lata – tłumaczy mjr Sech. -
    Ćwiczenia NATO równocześnie będą odbywać się na poligonach w Norwegii.

    Oprócz żołnierzy z 7 Brygady Obrony Wybrzeża w ćwiczeniach wezmą udział żołnierze ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Danii i Hiszpanii. Na polskich plażach ćwiczyć będzie15 tys. żołnierzy, w okolicach Słupska stacjonować będzie około pięciu tysięcy wojskowych. Wiadomo już, że dwa tysiące amerykańskich żołnierzy mieszkać będzie w słupskich koszarach.

    Autor artykułu: klotz

    Paczki dla polskich sierot

    Monday, October 29th, 2001

    SŁUPSK. Akcję charytatywną Dar Serca niosącą pomoc dla dzieci z domów dziecka na WIleńszczyźnie organizuje po raz kolejny Towarzystwo Przyjaciół Wilna i Grodna oraz słupska redakcja Radia Koszalin.

    - W grudniu zeszłego roku do polskich domów dziecka na Litwie trafiło ponad 8 ton darów – mówi Barbara Dolata, wiceprezes słupskiego towarzystwa. – Paczki od polskiego Świętego Mikołaja były ogromną niespodzianką dla sierot. W tym roku także chcielibyśmy im sprawić podobny prezent.

    Sytuacja polskich sierot na Wileńszczyźnie jest bardzo trudna. Brakuje im nie tylko serca i miłości ze strony rodzin, ale także możliwości zaspokojenia podstawowych potrzeb. Przed świętami Bożego Narodzenia chcemy, aby trafiły do nich paczki z odzieżą, żywnością, lekarstwami i zabawkami.

    Organizatorzy akcji charytatywnej proszą o pomoc wszystkich ludzi dobrej woli, szczególnie zaś właścicieli sklepów i hurtowni. Pieniądze przeznaczone na pomoc można wpłacać na konto Towarzystwa Przyjaciół i Grodna w Słupsku – Bank Gospodarki Żywnościowej O/Słupsk 20301895-4196-2706-11. Darczyńcy proszeni są także o kontakt pod numerami telefonów 842-23-62 i 842-71-35. Każdy ofiarodawca otrzyma pisemne podziękowanie.

    Autor artykułu: ALA

    Odnaleziony Ceynowa

    Monday, October 29th, 2001

    Wielki samotnik z Bukowca, orędownik Kaszubszczyzny i pierwszy kaszubski leksykograf – tak o Florianie Ceynowie mówili podczas promocji “Słownika Kaszubskiego” znani językoznawcy.
    Promocja książki Ceynowy odbyła się w Muzeum Piśmiennictwa i Muzyki Kaszubsko-Pomorskiej w Wejherowie.

    Opublikowany po raz pierwszy “Słownik Kaszubski” pochodzi z XIX wieku i został niedawno odnaleziony w Petersburgu przez prof. Hannę Popowską-Taborską. – Książka ta będzie stanowić istotny rozdział naszej wiedzy o dziejach Kaszubszczyzny i o jej Wielkim Orędowniku, Florianie Ceynowie, którego 120 rocznicę śmierci obchodzimy w tym roku – mówi prof. Jerzy Samp, który prowadził promocję “Słownika”. – Ceynowa to orędownik kaszubszczyzny, twórca regionalizmu kaszubskiego. Jako pierwszy przetłumaczył w Petersburgu na język kaszubski Puszkina.

    Jak twierdzi jeden z wydawców, prof. Jerzy Treder, który pracę nad książką rozpoczął już w 1999 roku, publikowane prace Ceynowy, uzupełniają w istotny sposób obraz badań nad kaszubszczyzną i ukazują wiedzę na jej temat, jaką dysponowano w połowie XIX wieku. Na dzieło składają się dwie prace Floriana Ceynowy: “Uwagi o kaszubszczyźnie” i “Mały zbiór wyrazów kaszubskich”, w którym wyeksponowano i alfabetycznie uporządkowano materiał kaszubski.

    Według prof. Hanny Popowskiej-Taborskiej, to znalezisko, dla niej samej tak nieoczekiwane, sprawiło jej niebywałą radość. – Od bardzo dawna zajmuję się leksykologią kaszubską – mówi prof. Hanna Popowska-Taborska. – Ceynowę należy uznać za pierwszego kaszubskiego leksykografa. Rdzenny Kaszuba, znał swój dialekt i to dialekt najcenniejszy, bo pochodzący z północnych Kaszub. (urodził się w Sławoszynie koło Pucka, a gimnazjum kończył w Chojnicach – red.)

    - “Słownik Kaszubski” uważany był za zaginiony – mówi Anna Kwaśniewska, p.o. dyrektora Muzeum Piśmiennictwa i Muzyki Kaszubsko-Pomorskiej w Wejherowie. – Przedstawia on dużą wartość naukową szczególnie dla polskiej nauki. Podczas promocji obecna była również dr Nina Perczyńska, tłumaczka z języka rosyjskiego.

    Autor artykułu: (IwR)