Archive for November, 2001

W kociewskiej chacie

Wednesday, November 28th, 2001

Wczoraj w Szkole Podstawowej 12 wśród klas trzecich odbył się konkurs wiedzy o Kociewiu pod nazwą “W kociewskiej chacie”.

Zabawę zorganizowały i poprowadziły nauczycielki nauczania zintegrowanego, Beata Kaszubowska i Małgorzata Elszkowska.
Szkolne zmagania poprzedziła inscenizacja mówiąca o dawnym, codziennym życiu na Kociewiu. Przedstawili ją uczniowie ze szkolnego kółka regionalnego.
- Konkurs ten ma przybliżyć dzieciom region, w którym żyją – powiedziała nam Małgorzata Elszkowska.
Dzieci podzielono na trzy grupy nazwane po kociewsku: dziewuchy (dziewczynki), knapy (chłopcy) i gzuby (dzieci). Konkursowe pytania dotyczyły kociewskich miast, zabytków i gwary. Uczniowie musieli zmagać się m.in. z układaniem wzoru kociewskiego, rozpoznawaniem zabytków, rozwiązywaniem testów, rozpoznawaniem rekwizytów charakterystycznych dla tego regionu oraz przygotowaniem chleba ze smalcem.
Uczniów oceniało jury w składzie Ireny Gierszewskiej z Towarzystwa Kociewskiego, dyrektora szkoły Józefa Madei i wicedyrektor Danuty Konkolewskiej.

Autor artykułu: Małgorzata Trzcińska Joanna Bartkowska

Boją się pijanych mężczyzn

Wednesday, November 28th, 2001

Właściciele 15 punktów handlowo-usługowych na tczewskim osiedlu Czyżykowo są oburzeni powtarzającymi się aktami wandalizmu. Pijani mężczyźni niszczą sklepy i zakłócają porządek w godzinach wieczornych.

Wszyscy mają pretensje do Straży Miejskiej oraz tczewskiej policji, że niewiele robią, aby zwiększyć bezpieczeństwo w tej okolicy. – Straż Miejska pojawia się wtedy, kiedy pijanych albo nie ma, albo zachowują się spokojnie – mówi właścicielka sklepu, która prosi, by nie podawać na łamach gazety nazwiska. – Twierdzą, że nie mogą wylegitymować osób nietrzeźwych, gdyż nie mają do tego podstaw. A oni bezczelnie sikają pod sklepami. My niestety obawiamy się zeznawać przeciw pijanym, bo mogliby nam potem np. wybić szyby w sklepie.
Wybite okna
Zdaniem właścicieli punktów handlowo-usługowych, (wszyscy proszą o niepodawanie nazwisk ze względu na swoje bezpieczeństwo), codziennie kilka osób, notorycznie zażywających alkohol załatwia swoje potrzeby fizjologiczne pod sklepami. – Plują, wybijają okna wystawowe albo niszczą elewację budynków – mówi kolejna właścicielka sklepu na Czyżykowie. – Bywa, że zatrzymują naszych klientów i żebrają.
- My naprawdę nie wiemy co robi Straż Miejska i policja – dodaje właścicielka punktu usługowego. – To jest oburzające. Nie rozumiem dlaczego funkcjonariusze nie mogą nic w tym zakresie zrobić.
- Kazali nam robić zdjęcia pijanym – żali się kolejna kierowniczka sklepu. – To śmieszne, oni mogliby nas za to nawet uderzyć. My się ich po prostu boimy.
Indywidualne rozmowy
Straż Miejska w Tczewie twierdzi, że codziennie prowadzone są patrole w okolicy ulic Czyżykowskiej i Konarskiego na Czyżykowie. – Jestem bardzo zaskoczony interwencją tylu podmiotów handlowych – mówi Jerzy Wojszwiłło, komendant Straży Miejskiej w Tczewie. – Zastanawiam się dlaczego z wielu sklepów wcześniej żadna interwencja do nas nie wpłynęła. Będziemy podejmować indywidualne rozmowy z każdym z tych właścicieli punktów handlowo-usługowych, aby uzyskać konkretne informacje na temat gdzie i o której godzinie dochodzi do aktów wandalizmu. Chcemy zacieśnić nasze współdziałanie i spowodować, aby ci ludzie nie czuli strachu. Jeżeli którakolwiek z osób będzie świadczyć przeciwko wandalom, a może to zrobić anonimowo, natychmiast podejmiemy działania.

Autor artykułu: Anna Adamczyk

Szlaban (nie) dla studentów

Tuesday, November 27th, 2001

Po wielu staraniach wykładowców PAP, przy wjeździe do Wydziału Edukacyjno-Filozoficznego zainstalowany zostanie szlaban.

Ma on ułatwić komunikację na terenie uczelni oraz rozładować “korki” na parkingach dla pracowników.
Od czasu gdy terenem uczelni zaczęła się opiekować firma ochroniarska, zmieniła się tu organizacja ruchu – do wydziałów można dojechać tylko jedną bramą wjazdową.

Przy Wydziale Humanistycznym stoi dyżurka, obok niej szlaban , a na uczelnię wjeżdżają tylko osoby mające specjalne karty wjazdu. Bezsprzecznie dzięki temu poprawie uległo bezpieczeństwo, jednak zmotoryzowani studenci i pracownicy PAP mają utrudniony dojazd do miejsca nauki czy pracy.
- Zainstalowanie szlabanu ma znacznie poprawić komunikację na terenie uczelni. Chcemy również zdyscyplinować studentów, którzy pomimo zakazu parkowali w miejscach przeznaczonych jedynie dla pracowników dydaktycznych – informuje Zbigniew Głogowski, kierownik działu administracyjno inwestycyjnego PAP – Szlaban będzie otwierany kartą magnetyczną, w którą wyposażeni zostaną wykładowcy.

Żacy jednak nie skorzystają z tego przywileju i nadal będą musieli wjeżdżać główną bramą przy.
- Studenci mają do swojej dyspozycji parkingi przy DS 1, 3 i 4. Tam też muszą parkować. – dodaje Głogowski – Studenci zaoczni muszą postarać się o przepustki wjazdowe, ponieważ oni także nie będą mogli korzystać z bramy.

Inwestycja będzie kosztować uczelnię około 5 tys. Brama będzie otwarta od godziny 6 do 22. W karty wjazdu studenci mogą zaopatrywać się codziennie, między godziną 15.00 a 15. 30 w Dziale Administracyjno Inwestycyjnym w pokoju nr 38 w DS 1. Zaoczni mogą korzystać także z przepustek jednorazowych wydawanych przez pracownika dyżurki.

Autor artykułu: aleksa

Złota Maska

Tuesday, November 27th, 2001

SŁUPSK. Osiem zespołów ze słupskich szkół podstawowych wzięło udział w IX Konfrontacjach Dziecięcych Grup Teatralnych, które odbyły się w niedzielę w Młodzieżowym Centrum Kultury.

Złotą Maskę jury przyznało zespołowi “Marzenie” ze Szkoły Podstawowej nr 2, a jego instruktorka Anna Pietruszewska otrzymała nagrodę instruktorską. Srebrną Maskę zdobył teatrzyk “Czary mary” z SP nr 5, a Brązową – “Pleciugi” z SP nr 3. Nagrody aktorskie konfrontacji wręczono Klarze Kondrackiej z SP nr 5 i Urszuli Sawickiej z SP nr 2.

Autor artykułu: JJ

Bania z Szekspirem

Tuesday, November 27th, 2001

“Biblioteczną wędrówką” nazywa Andrzej Żurowski swoją najnowszą książkę “Szekspir w cieniu gwiazd”.

To wędrówka przez polskie życie teatralne (z Szekspirem w roli głównej) od połowy XIX wieku do roku 1913. Około siedmiuset dwudziestu “premier” sztuk Szekspira. Słowo premiery Żurowski ujmuje w cudzysłów, bo jak na przykład traktować coroczne inscenizowanie w Warszawie “Romea i Julii” z Heleną Modrzejewską jako Julią i zmieniającymi się Romeami? Premiery to czy wznowienia?

Takich szczególików z dawnego życia teatralnego jest tu co niemiara. Mało kto pewnie zmoże całą tę panoramę, ale każdy może do woli sycić się opisem obyczajów w czasach, gdy gwiazdy teatru otoczone były kultem porównywalnym z dzisiejszym uwielbieniem dla gwiazd popkultury.

Do szczegółów, zakurzonych statystyk i smacznych anegdot rzecz się jednak nie sprowadza. Zamykające książkę uwagi o recepcji szkicu Wyspiańskiego na temat Hamleta przypominają, że czytanie Szekpira przez polski teatr było i pozostało ważnym wątkiem naszej narodowej kultury.
Andrzej Żurowski, “Szekspir w cieniu gwiazd”, wydawnictwo Tower Press, Gdańsk 2001.

Autor artykułu: (sza)

Słupski western

Monday, November 26th, 2001

- Przestępcy muszą się bać, nie mogą znać dnia ani godziny, kiedy pojawi się policja – mówi Emilia Adamiec, rzecznik policji. – Planujemy podobne akcje przeciwko przestępcom. Muszą poczuć, że są obserwowani. Muszą zacząć bać się policji i tego, że zostaną przez nas złapani.

Słupska policja zapewnia, że sobotnia akcja to jedna z wielu zaplanowanych na niedaleką przyszłość i skierowanych przeciwko zorganizowanej przestępczości, handlarzom narkotyków i broni w mieście.
- Do akcji może dojść wszędzie – dodaje rzecznik. – Nie mówię, że będą to lokale czy kluby. Problem narkotyków dotyczy nie tylko naszego miasta, ale całego kraju. Ale u nas ci, którzy handlują pokazują, że istnieją i współpracują z kimś z Polski. Stąd tak często słychać o Słupsku. Również dlatego słychać strzały.

W powiecie słupskim blisko 30 proc. uczniów szkół średnich miało kontakt z narkotykami, a ponad 38 proc. z nich uważa, że zażywanie to dobra forma odprężenia się i odreagowania. Te dane pochodzą z raportu opracowanego przez koszalińską Pracownię Badania Rynku i Opinii Publicznej na zlecenie Starostwa Powiatowego.

- Problem narkotyków występuje w każdej polskiej szkole – mówi słupski nauczyciel. – Nie można udawać, że nic się nie dzieje, bo tak nie jest.
Słupska młodzież nie ma też problemu ze zdobyciem narkotyku. Do zażycia najczęściej namawiają koledzy. Tak twierdzi blisko 30 proc. ankietowanych. Zaledwie 17 proc. przyznaje, że namawiają ich do tego dilerzy. Narkotyki są także w wojsku i więzieniu. W sierpniu na terenie 7 Brygady Obrony Wybrzeża zatrzymano 2 żołnierzy posiadających narkotyki. Otrzymywali je od słupszczanina, w którego mieszkaniu znaleziono porcje warte 8 tys. zł. Prokuratura w Słupsku postawiła także zarzut posiadania narkotyków funkcjonariuszowi służby więziennej zatrzymanemu w październiku przez policję.

Z bronią w ręku

Coraz popularniejsze jest także używanie broni do dokonywania przestępstw. We wrześniu ub.r. Jacek D. wyrywając broń postrzelił w rękę policjanta podczas zorganizowanej na niego obławy. W listopadzie ub.r. pod lokalem Malibu przy ul. Zygmunta Augusta zginął Robert K. We wrześniu br. postrzelono w rejonie delikatesów ABC mężczyznę. Tydzień temu w dyskotece Drakula postrzelono 23-letnią dziewczynę. Dwa dni temu strzelano do kierowcy opla w podsłupskim Bruskowie Małym.

Autor artykułu: klotz

Skrzypce na miarę

Monday, November 26th, 2001

Około 5 tys. zł udało się zebrać w trakcie sobotniego koncertu, słupskiemu Rotary Klubowi. Pieniądze przeznaczone zostaną na zakup skrzypiec dla Anny Bony, słupskiej, młodej, uzdolnionej skrzypaczki.

- Dobre skrzypce zamówione u lutnika i robione “na miarę” dla konkretnej osoby kosztują 14 tys. zł – tłumaczy Mieczysław Koziński, Prezydent Słupskiego Rotary Club. – Lutnik, kiedy mu wyjaśniłem dla kogo one mają być i z jakich pieniędzy mają być opłacone, obniżył cenę do 10 tys. zł. W dodatku zgodził się przyjąć zamówienie, po wpłacie połowy sumy, a pozostałą część rozłoży nam na raty.

Anna Bona uczy się Muzycznym Liceum Ogólnokształcącym. W kwietniu przyszłego roku będzie broniła dyplomu. Rotarianie chcieliby do tego czasu sprezentować jej skrzypce ” z prawdziwego zdarzenia”.
- Teraz gra na takich “fabrycznych” – dodaje Koziński. – Na nich nie da się już więcej wyciągnąć.
Na sobotni koncert złożyły się występy znanego barda polskiej ballady, Krzysztofa Daukszewicza, zespołu folklorystycznego z Białorusi oraz Anny Bony. W przerwie koncertu na dolnym foyer odbyła się aukcja antyków i dzieł sztuki współczesnej, w tym obrazów słupskiego artysty Krzysztofa Jarockiego.

- Większość rzeczy przyjechała do Słupska z gdańskiego antykwariatu – mówi Koziński. – Antykwariusz i artyści podali cenę wywoławczą. Jeśli udało nam się uzyskać wyższą cenę za dany przedmiot, to ta różnica “szła” na skrzypce.
Swoją cegiełkę dołożył także Krzysztof Daukszewicz, rezygnując z części gaży.
- Powiedział, że to może starczy na futerał – śmieje się Koziński.

Sobotni koncert zapoczątkował cykl imprez, jakie zamierza organizować Rotary Club, a które będą miały na celu finansowe wspieranie osób poszkodowanych przez los, ośrodki kultury oraz promowanie utalentowanej artystycznie młodzieży.

Autor artykułu: JJ

Psy dostaną w kość

Monday, November 26th, 2001

SŁUPSK. Kolejne decyzje o podwyżkach – tym razem za posiadanie psów – zapadną na sesji w środę. Podatek ma wynosić 22 zł rocznie, (dotąd 20 zł). Tymczasem Komisja Rewizyjna nie zgodziła się z propozycją Zarządu Miasta i zaproponowała… obniżenie podatku do 15 zł.

Dochód miasta z tytułu podatku wyniesie w tym roku 20 tys. zł. Na przyszły rok ZM proponuje podwyższyć podatek o 2 zł.
Według opinii starszych mieszkańców Słupska, może to spowodować pozbywanie się zwierząt. Piotr Kroban, kierownik Schroniska dla Zwierząt w Słupsku potwierdza, że od kilkunastu dni notuje wzmożone przynoszenie bezpańskich psów do schroniska, powód jego zdaniem jest jednak inny.

- To swoiste “działkowe porządki”, codziennie dodatkowo przybywa nam 5 psów. Po prostu na czas sezonu działkowego ludzie brali zwierzęta do pilnowania altanek i je dokarmiali. Teraz z powrotem je oddają do schroniska.

Autor artykułu: cos

Lions Club pomaga dzieciom

Sunday, November 25th, 2001

Trzykrotnie udało się przebić cenę wywoławczą obrazów wystawionych na licytację w Urzędzie Miejskim.

Sopocki Lions Club zbierał w ten sposób pieniądze na pomoc dzieciom z domów dziecka w Sopocie, Wejherowie i w Kartuzach. Zanim rozpoczęto licytację obrazów z galerii Triada wystąpił gość specjalny Krzysztof Daukszewicz. Artysta towarzyszył Wojciechowi Fułkowi, wiceprezydentowi miasta w prowadzeniu licytacji.

Największą kwotę uzyskano za akwarelę Zenona Aniszewskiego “Konie” (cena wywoławcza – 650 zł, sprzedana za 900 zł).Trzykrotnie więcej od ceny wyjściowej zapłacono za obraz “Żagle” Marka Wróbla. Amatorów znalazło także pozostałych sześć prac. Chętni, by wesprzeć szlachetny cel kupowali losy niespodzianki po 10 zł.

– Ze wstępnych wyliczeń wynika, że udało nam się zebrać około 6 tys. zł – mówi Władysław Jaszowski, prezydent LC Sopot.

Autor artykułu: (vera)

“Orzeł” wystartował

Sunday, November 25th, 2001

17 dni w morzu, znaczone atakowaniem i unikaniem ataków, rozpoznaniem, śledzeniem, spędzi w morzu polski okręt podwodny “Orzeł”. W bałtyckich cieśninach rozgrywać się będą NATO-wskie manewry “Baltic Porpoise 2001″.

Ćwiczenia to jeden z ostatnich sprawdzianów przed ostatecznym egzaminem dopuszczającym ,Orła” do elitarnych sił podwodnych NATO. Czyli załoga dowodzona przez kmdr. ppor. Zbigniewa Tlałkę musi wypaść podwójnie dobrze.
- Bycie w NATO wymaga podejmowania się zadań trudnych – tłumaczy kmdr por. Stanisław Kania, dowódca Dywizjonu Okrętów Podwodnych. – To drugie, ważne manewry w ciągu kilku miesięcy, załoga ciężko pracuje na sukces.

Partnerami “Orła” będą okręty podwodne i lotnictwo z Danii, Holandii, Niemiec. W morzu okręty będą poszukiwały, śledziły i zwalczały się nawzajem. Zadaniem “Orła” będzie obrona i wypracowanie pozycji do ataku. Przeprowadzi pozorowane ataki torpedowe, rozpoznanie sił przeciwnika, skrytego przejścia przez rejony o zwiększonej intensywności sił lotniczych, których zadaniem będzie znaleźć i zniszczyć okręt podwodny. Manewry potrwają do 7 grudnia. Trzy dni później ORP “Orzeł” wróci do Gdyni.

Autor artykułu: Arkadiusz Bilecki