Rozmowa o anomaliach w przyrodzie z Janem Przychodzeniem, myśliwym i znawcą przyrody ze Swarożyna w gm. Tczew

February 5th, 2002

Czy anomalia w przyrodzie zdarzają się często?

- Zdarzały się i będą zdarzały się tak długo jak długo istnieć będzie świat. Przyroda niejednokrotnie nas zaskakuje. Wszelkie anomalia nie są na pewno dobre dla przyrody. Do wiosny zostały dwa miesiące. Jest zima a na dworze temperatura dochodząca do 15 stopni. Takie nagłe ocieplenie w lutym powoduje wegetację roślin. Słońce i ciepło sprawia, że wszystko budzi się do życia.

Czy chodząc po lesie zauważył pan przez swoją lornetkę zwiastuny wiosny?

- Nie tylko przez lornetkę. W moim ogrodzie kwitną krokusy. Bzy mają nabrzmiałe pąki kwiatowe i jak nadal utrzyma się tak ciepła pogoda, to za chwilę pękną i rozkwitną, by uwodzić nas swoim pięknym zapachem. Bazie też już są w pełni rozkwitu. Szczególnie te, które znajdują się na podmokłym terenie.

Jak zwierzęta reagują na takie warunki atmosferyczne?

- Dla nich taka pogoda ma mniejsze znaczenie niż dla roślin. Niezależnie od pogody, ciąży się nie da zatrzymać. I tak np. dla dzików okres godowy tzw. huczka rozpoczął się w listopadzie. Obecnie lochy już się wyprosiły. Dla zajęcy, właśnie w tym okresie, bez względu na pogodę, rozpoczynają się “parkoty”, czyli okres godowy. Ale nie zapominajmy, że to dopiero luty, czyli… “obój chłopie buty” jak mawia ludowe przysłowie. Wszystko może się zdarzyć. Oby ochłodzenie jednak nie przyszło tak gwałtownie jak ocieplenie.

Autor artykułu: (mt)

Pomezania Malbork – MGKS Tolkmicko 5:0

February 4th, 2002

Bardzo dobrze wypadła malborska Pomezania w trzecim meczu kontrolnym. Drużyna Lecha Strembskiego pokonała MGKS Tolkmicko 5:0 (3:0).

Bramki dla Pomezanii zdobyli: Rafał Lauryn (dwie), Andrzej Kozłowski, Krzysztof Machiński i Marcin Honory.
- Dobrze się złożyło, że podczas okresu przygotowawczego, kiedy chłopcy są przemęczeni, wysoko wygraliśmy. Szczególnie zadowolony jestem z postawy zespołu w pierwszej połowie. Przeciwnik nie za bardzo wiedział, co się dzieje na boisku – mówi L. Strembski.

Po przerwie malborczycy nie mieli już tak dużej przewagi, ale nadal byli znacznie lepsi od piłkarzy z Tolkmicka. Goście nie potrafili powstrzymać szybkich akcji Pomezanii, nie znaleźli też recepty na atak pozycyjny miejscowych.
Nie wiadomo jeszcze, z kim malborczycy rozegrają kolejny mecz sparringowy.

Ich przeciwnikiem miał być zespół Gedanii Gdańsk, do niedawna prowadzony przez Edwarda Budziwojskiego.
- Być może w najbliższą sobotę zmierzymy się z nowym zespołem E. Budziwojskiego lub przyjedzie do nas Gedania pod wodzą nowego szkoleniowca – mówi L. Strembski.

Malborczycy trenują dwa razy dziennie.
- Frekwencja jest wysoka – mówi L. Strembski. – Najbardziej stara się trójka graczy. Bardzo chcą mi udowodnić, że powinni częściej wychodzić na murawę.
Trzech wspomnianych zawodników to rezerwowi: Daniel Jankowicz, Andrzej Kozłowski i Tomasz Rzążewski.
- Mam nadzieję, że nie wydarzy się nic, co by mogło pokrzyżować nam plany przygotowań. Najbardziej obawiam się kontuzji – mówi trener Pomezanii.

Autor artykułu: (jeż)

Trzydniowe, niekonkursowe, szóste Taneczne eksplozje

February 4th, 2002

Chyba tylko siłą woli utrzymują się jeszcze Dance Explosions – dumam – patrząc na ogólną mizerię kultury. Jednakże nie.

Jakieś pieniądze muszą wynajdywać, żeby np. zapraszać europejskiej, a niekiedy światowej, klasy tancerzy i choreografów. Muszą – tzn. musi konkretnie Wojciech Mochniej i Gdański Teatr Tańca – aby eksplozje nie zmieniły się w implozje.
Piszę o tym nie dlatego, żeby sobie ponarzekać, ale żeby wyrazić podziw, że wbrew wszystkiemu “jednak się kręci”. Wprawdzie tylko jakoś tam, niemniej… Bo tę zubożałość widać też i w produkcjach poszczególnych grup. Walka o przetrwanie pochłania im zbyt wiele wysiłku, brakuje go na rozwój, doskonalenie swej sztuki. Niektóre zespoły – odnosi się nieodparte wrażenie – powinny już być dalej, a nadal tkwią na tym samym etapie. Mowa oczywiście o zespołach widzianych, tj. głównie gdańskich. Nie będę wytykał palcem.

Widownia złożona przeważnie z tancerzy przybyłych na przegląd, tancerzy in spe czyli uczestników warsztatów, trochę młodzieży niezwiązanej. Garstka dziennikarzy nie bardzo wiadomo z własnej woli oglądających, czy z wysłania przez zwierzchników. Wiek głównie studencki, bo tylko młodzieży coś jeszcze się chce. Ma swoje pasje, umiłowania, potrafi wieczorem ruszyć tyłek sprzed telewizora i telepać się miejskimi środkami komunikacji. Na pytanie kto komu się tu prezentuje, odpowiadam: pasjonaci pasjonatom. Nie jest to zła widownia. Np. nie smrodzi powietrza prażoną kukurydzą, choć w przerwie dużo pali. Można przyjść w byle czym; krawaty niewskazane. Liczy się sztuka, nie zaś bycie na sztuce.

Widowiska jak zwykle różne. Z powodu ww. mizerii scenograficznie i chyba nawet obsadowo ograniczone do minimum. Reguła to jedna – dwie osoby. Dlatego np. taka Grupa Tańca Współczesnego “Pięta-Ache” ze Szczecina, pokazująca spektakl ,Per pedes” wyłamuje się z reguły. I zapada w pamięć. Nie tylko obsadowo zresztą. Pokazuje bowiem taniec zabawny, będący źródłem radości, a nie tylko jękiem skacowanej istnieniem osobowości. Podobnie – białostocki Teatr Tańca i Improwizacji, proponujący step po hiszpańsku. Oba teatry życzliwie przyjęte przez publiczność.

Generalnie: wydaje mi się, że tancerzom brak lekkiego choćby dystansu do tego, co robią. Być może w tym wieku (tańczą głównie młodzi) wydaje się, że od ich występów zależą losy świata (i być może tak należy je przygotowywać), jednak życie jest nieubłagane i mówi swoje.
Gwiazdy
- jeszcze ich nie widziałem, albowiem cykl produkcyjny gazety wyklucza możliwość obejrzenia tanecznej gali późnym niedzielnym wieczorem i zamieszczenia refleksji z widzenia już w poniedziałkowym wydaniu. Sądząc jednak po ubiegłych przeglądach – będzie o czym mówić. Gdański Teatr Tańca przyzwyczaił już swoją widownię, że zaprasza nie byle kogo.
Tym razem będą to: K&C Kekäläinen & Company ze spektaklem “Uhri-Sacre” oraz austriacki zespół z Linzu X-IDA ze spektaklem “The Walls” czyli “Ściany”. Jest on austriacki z miejsca, pracują w nim bowiem tancerze z całej Europy, w tym troje Polaków. Zespół prowadził tu audyt, czyli nabór nowych tancerzy. Czy ktoś się zakwalifikował – dowiemy się wkrótce.

W sumie – o ile można sumować przed czasem – mamy do czynienia ze sztuką paradoksów, i to fundamentalnych, nie zaś fiskalnych. Mówienie o sztuce tańca to jakby mówienie do niesłyszących. Pisanie o sztuce tańca, to jakby pisanie do niewidomych. Jest wprawdzie promil nadziei, że ktoś z czasem usłyszy i zobaczy, ale tylko promil. I tego ułamka ułamków trzymamy się. My, dziennikarze, i wy, którzy nas czytacie. Bez tego życie stałoby się absolutnie nieznośne.

Autor artykułu: Tadeusz Skutnik

Sparingi pomorskich drużyn

February 4th, 2002

Pomorskie drużyny rozegrały podczas minionego weekendu serię meczów sparingowych. Wysoką dyspozycją strzelecką błysnęła gdyńska Arka, która rozgromiła Bałtyk.

Arka – Bałtyk 9:0
Bramki zdobyli: Piotr Burlikowski 2, Krzysztof Kołaczyk 2, Sławomir Kułyk, Grzegorz Wódkiewicz, Robert Wilk, Szymon Hartman i Łukasz Kowalski.
Arka: Szyszko – Smarzyński, Fornalak, Wódkiewicz – Radoń, Stencel, Ulanowski, Wilk, Kozłowski – Kułyk, Burlikowski oraz Wosicki, Kowalski, Merchut, Serocki, Murawski, Laskowski, Hartman, Chyła, Godlewski i Kołaczyk.
Bałtyk: Wesołowski – Złonkiewicz, Wasielewski, Krugły, Sęk – Klemczyk, Podgórniak, Chmieliński, Tusk – Rosiński, Morka oraz Grubba, Gronowski, Sikorski, Grzesiuk, Jańczak, Penar, Komorowski, Wiszniewski, Wierzchołowski, Knioch.
Trener żółto-niebieskich Marek Kusto zadowolony był przede wszystkim z poważnego podejścia swoich podopiecznych do meczu. Arka od początku dyktowała warunki gry, przeprowadzając wiele ciekawych i składnych akcji. Bałtyk – mimo starań – nie był w stanie dotrzymać żółto-niebieskim kroku.
Działacze żółto-niebieskich nie ustają tymczasem w poszukiwaniach nowych piłkarzy. Znów zaistniała możliwość gry w Arce mistrza Europy do lat 18, Łukasza Nawotczyńskiego z krakowskiej Wisły.
- Był on wprawdzie na sprawdzianach w Górniku Zabrze, lecz z tego, co się dowiedziałem, jego wypożyczenie do naszego klubu jest możliwe – powiedział Kusto. – Na dziś trudno jednak cokolwiek więcej powiedzieć.
Od dziś treningi z żółto-niebieskimi wznowić ma Maciej Kalkowski. Działacze rozmawiali również z Marcinem Kubsikiem.
- Przyznam szczerze, że nie widziałem nigdy tych piłkarzy – mówi Kusto. – By ocenić ich możliwości, muszę obu najpierw obejrzeć. Przed nikim nie zamykamy drogi.

Kaszubia – Nordcoop 4:3
Bramki dla Kaszubii: Mariusz Majewski 3 i Rafał Przybyszewski
Kaszubia: J. Kafarski – Berlik, T. Jażdżewski, Wojdaś, R. Kosznik – Kniter, Cirkowski, Tuszkowski, Przybyszewski – Majewski, Liedtke oraz Literski, Blok, Kolenda, Drzymała i Duzowski.
Trzecioligowcy z Kościerzyny przebywają na zgrupowaniu w Brusach. Tam właśnie rozegrali sparing z liderem klasy okręgowej. W pierwszej połowie trener Mieczysław Gierszewski wystawił mocniejszy skład (choć i tak niepełny, z różnych względów nie grało sześciu podstawowych piłkarzy), który do przerwy zaaplikował rywalom trzy gole. Wtedy szkoleniowiec trzecioligowca przeprowadził sporo zmian i obraz gry w drugich 45 minutach się zmienił.
- Zagrał u nas Bartosz Berlik, który jednak przyjechał tylko na sparing – mówi Gierszewski. – Więcej w kwestiach kadrowych powinno się wyjaśnić po obozie.

Gryf – Kolbudy 9:3
Bramki dla Gryfa: Piotr Grudzień 3, Wojciech Wasiek 2, Dawid Pomorski, Wojciech Pięta, Arkadiusz Pendowski, Krzysztof Rusinek.
Gryf: Skiba – Pendowski, Malinowski, Wasiek, Bach – Jezierski, Pomorski, Pięta, Zelewski – Grudzień, Rusinek oraz Magulski i Wójcik.
To był mecz do jednej bramki. W zespole Gryfa wystąpiło dwóch lechistów – Jarosław Bach i Krzysztof Rusinek. Obaj zaprezentowali się korzystnie i trener Wojciech Bork nie ukrywa, że jest zainteresowany sprowadzeniem tych zawodników.

Cartusia – Gedania 1:1
Bramki: dla Cartusii – Tomasz Broner, dla Gedanii – Adam Szymura.
Cartusia: Dyszkiewicz – Jankowski, Grembocki, Piotr Budziwojski – Broner, Paweł Budziwojski, Szabłowski, Skrzypczak, Klaman – Młyński, Kąkol.
Gedania: Kozak – Sierpiński, Klimkiewicz, Onych – Skierka, Gonerski, Czajko, Derewiecki, Antończuk – Kugiel, Szymura oraz Kun, Tanecki, Stankowski, J. Szydłowski, P. Szydłowski, Mazur.
Lider IV ligi wystąpił osłabiony brakiem m.in. Aleksandra Cybulskiego. Ale i tak nie był pewnym faworytem tego sparingu. Choćby z uwagi na to, że do Gedanii trafiło kilku piłkarzy o znanych w naszym regionie nazwiskach.
Samo spotkanie było rozgrywane na małym boisku i obfitowało w liczne podbramkowe sytuacje. Przed przerwą przeważali gedaniści, w drugiej połowie inicjatywę przejęła Cartusia, która nie wykorzystała rzutu karnego. Piotr Młyński trafił w słupek.

Lechia – FC Sopot 7:0
Bramki: Jakub Wiszniewski 3, Marek Wasicki 2, Łukasz Ciucias, Przemysław Urbański.
Lechia: Bąk – Staruszkiewicz, Słabkowski, Bloch, Urbański – Ciucias, Żółtowski, Paulewicz, Waniuga – Wilk, Wasicki oraz Muszka, Materek, Kaniszewski, Piżewski, Wiszniewski, Giliga.
Młodzi piłkarze lidera A-klasy odnieśli kolejne wysokie zwycięstwo. Tym razem ich ofiarą padł występujący w klasie okręgowej FC Sopot.
- Sam jestem zaskoczony rozmiarami naszych zwycięstw – mówi trener Lechii Tadeusz Małolepszy. – Podejrzewam jednak, że nasza przewaga bierze się z tego, że trenujemy właściwie od Nowego Roku, podczas gdy rywale zaczęli zajęcia znacznie później.

Autor artykułu: (kast)

Wszystko stało się jasne

February 2nd, 2002

W ostatni czwartek minął ostateczny termin podpisywania umów kontraktowych przez polskich żużlowców. Teraz zmiana barw klubowych możliwa będzie tylko na zasadach wypożyczenia. Nie dotyczy to zawodników zagranicznych, których można zatrudniać w każdej chwili.

Poniżej przedstawiamy meldunki ze wszystkich klubów ekstraligi.
APATOR TORUŃ
Zrezygnowano z usług Andreasa Jonssona. W jego miejsce pozyskano wychowanka klubu, Roberta Sawinę (Atlas). Do Piły wypożyczony został Robert Kościecha.
Przypuszczalny skład: Tony Rickardsson (9,46), Robert Sawina (8,00), Tomasz Chrzanowski (4,66), Wiesław Jaguś (7,73), Tomasz Bajerski (7,54), Przemysław Kłos (2,50), Marcin Jaguś (2,50). KSM zespołu – 39,89.
POLONIA BYDGOSZCZ
Z Piły powrócił Jacek Gollob. Pozostali Tomasz Gollob i Piotr Protasiewicz oraz stranieri Mark Loram (Anglia) i Todd Wiltshire. Zespół opuścił Tomasz Poprawski oraz Przemysław Tajchert (obaj Iskra Ostrów). Skład uzupełnią juniorzy i Michał Robacki.
Przypuszczalny skład: Tomasz Gollob (KSM – 10,35), Jacek Gollob (6,13), Mark Loram (9,00), Michał Robacki (4,54), Piotr Protasiewicz (8,73), Robert Umiński (2,50), Jakub Gabrych (2,50). KSM zespołu – 41,25.
ATLAS WROCŁAW
Zrezygnowano z Sawiny i Sebastiana Ułamka, który odszedł do Leszna. Andrzej Zieja trafił z kolei do Kolejarza Rawicz. Przedłużono kontrakty z Gregiem Hancockiem (USA) i Scottem Nichollsem (Anglia). Z Włókniarza przeszedł Tomasz Jędrzejak. Pozostał Robert Dados. Jako ostatni umowę podpisał Jacek Krzyżaniak.
Przypuszczalny skład: Greg Hancock (8,56), Scott Nicholls (8,47), Robert Dados (5,11), Jacek Krzyżaniak (7,86), Tomasz Jędrzejak (7,03), Krzysztof Słaboń (4,83), Artur Bogińczuk (2,50). KSM zespołu – 41,86.
POLONIA PIŁA
Sławomir Drabik odszedł do I-ligowego TŻ Opole, a Krzysztof Jabłoński powróci do Startu Gniezno. Pozyskano Kościechę, Carla Stonehewera (Anglia) i Jasona Crumpa (Australia).
Przypuszczalny skład: Jason Crump (9,39), Carl Stonehewer (6,46), Robert Kościecha (6,92), Rafał Dobrucki (7,00), Jarosław Hampel (8,65), Tomasz Gapiński (3,31), Robert Miśkowiak (2,50). KSM zespołu – 41,73.
WŁÓKNIARZ CZĘSTOCHOWA
Zatrzymano Ryana Sullivana (Australia) i zakontraktowano Jonssona. Pod Jasną Górą zostaje Grzegorz Walasek, który miał poważną ofertę z Piły. Norweg Rune Holta otrzymał polskie obywatelstwo.
Przypuszczalny skład: Ryan Sullivan (10,41), Andraes Jonsson (8,39), Rune Holta (6,50), Grzegorz Walasek (6,80), Artur Pietrzyk (6,16), Zbigniew Czerwiński (3,11), Artur Tomyczk (2,50). KSM zespołu – 41,37.
UNIA LESZNO
Najpierw zakontraktowano Rafała Okoniewskiego z Pergo. W tym tygodniu pozyskano Sebastiana Ułamka (Atlas). W Lesznie pozostali Leigh Adams (Australia) i Ales Dryml (Czechy), do których dołączył Niklas Klingberg (Norwegia).
Przypuszczalny skład: Leigh Adams (9,75), Rafał Okoniewski (7,13), Sebastian Ułamek (8,71), Damian Baliński (6,27), Jacek Rempała (6,12), Krzysztof Kasprzak (2,50), Łukasz Jankowski (3,30). KSM zespołu – 41,28.
PERGO GORZÓW
Kilka tygodni temu działacze klubu rozważali możliwość wycofania zespołu z rozgrywek. Ostatecznie ekipa wystartuje pod nazwą Stal, jednak trudno jednoznacznie powiedzieć w jakim zestawieniu.
Przypuszczalny skład: Piotr Świst (7,51), Mariusz Staszewski (6,11), Piotr Paluch (5,92), Robert Flis (4,37), Jakub Śpiewanek (2,50), Marcin Dąbrowski (2,50), Michał Aszenberg (2,50). KSM zespołu – 28,91.
WYBRZEŻE GDAŃSK
Nasz beniaminek nie ma pieniędzy na kontrakty, więc nie dokonywano transferów krajowych jeźdźców. Nie podpisano jeszcze żadnej umowy z zawodnikiem zagranicznym. W Gdańsku nie zamierza jeździć Krzysztof Cegielski, który pozostaje jednak żużlowcem Wybrzeża.
Przypuszczalny skład: Tomasz Cieślewicz (7,70), Tomasz Piszcz (6,39), Krzysztof Pecyna (5,00), Adam Fajfer (7,08), Krzysztof Cegielski (8,89), Marek Cieślewicz (3,48), Robert Fedeczko (2,50). KSM zespołu – 38,54.

Autor artykułu: (m)

Demontaż gdańskiego browaru zakwestionowany przez generalnego konserwatora zabytków

February 2nd, 2002

Być może już wkrótce wywiezione z gdańskiego browaru Hevelius urządzenia produkcyjne będą musiały wrócić na swoje miejsce.

- Generalny konserwator zabytków uchylił zgodę na demontaż urządzeń z gdańskiego browaru – powiedział ,Dziennikowi” Jan Zacharewicz, pełnomocnik miasta w procesie Gdańsk – Grupa Żywiec. – Wcześniej pozwolenie takie wydał wojewódzki konserwator zabytków. W praktyce oznacza to, że dotychczasowy wywóz linii produkcyjnej odbywał się w sposób nielegalny. Zastanawiamy się, czy nie zabiegać o przywrócenie stanu pierwotnego, czyli ponownego zamontowania wywiezionych już urządzeń. Nie chcę jednak mówić, w jaki sposób będziemy do tego dążyć. To sprawa bardzo delikatna.
W uzasadnieniu swej decyzji generalny konserwator zabytków stwierdził m.in., że przy wyrażaniu zgody na demontaż urządzeń pojawiły się błędy proceduralne. Jednym z nich był fakt, że gmina Gdańsk nie została potraktowana jako strona w całej sprawie mimo, że miała do tego pełne prawo.
O opinię na ten temat chcieliśmy zapytać wojewódzkiego konserwatora zabytków. Był on wczoraj nieuchwytny. – Nie jestem upoważniony do komentowania tej sprawy, zrobi to pan Marcin Gawlicki, gdy w poniedziałek wróci ze służbowego wyjazdu – powiedział Jan Tusk, inspektor WKZ. – Z pismem, które trafiło do nas z Warszawy, jeszcze się nie zapoznałem.
Mimo wielu prób nie udało się nam też skontaktować z Krzysztofem Rutem, rzecznikiem prasowym Grupy Żywiec. W naszych wcześniejszych publikacjach wielokrotnie podkreślał, że działania podejmowane przez jego firmę na terenie gdańskiego browaru są zgodne z prawem.

Rozbiórka przed wydaniem zgody
W kwietniu ubiegłego roku Grupa Żywiec SA., ostatni właściciel browaru Hevelius, wystąpiła do wojewódzkiego konserwatora zabytków o zgodę na demontaż nowoczesnych maszyn w likwidowanym przedsiębiorstwie. Po głębokiej analizie, 19 kwietnia, Marcin Gawlicki, wojewódzki konserwator zabytków, zgodę taką wydał. Rozbiórkę linii technologicznej, która miała być wykorzystana w browarze w Leżajsku, rozpoczęto jeszcze przed uzyskaniem stosownego pozwolenia.

Autor artykułu: Roman Nowak, Łukasz Witkowski

Ślub u Wałęsów

February 2nd, 2002

W prezydenckim domu emocje sięgają zenitu. Wprawdzie wesele odbędzie się w gdańskim ,Cristalu”, ale właśnie zaczęli zjeżdżać goście i zrobiło się zamieszanie. Tylko Danuta Wałęsowa usiłuje zachować spokój.

- Tyle przeżyłam, to i ten dzień przeżyję – zapowiada, opędzając się od wścibskich dziennikarzy. – Ani to pierwszy, ani ostatni ślub w rodzinie.
Magda, najstarsza z córek, dzisiaj staje na ślubnym kobiercu. W oliwskiej katedrze. Wybrankiem 23-letniej studentki teologii jest 24-letni Marcin, student Wydziału Farmacji Akademii Medycznej w Białymstoku.
Na weselu zjawi się 150 gości! W ,Cristalu” kelnerzy pospiesznie przygotowują salę, rozkładają biało-niebieskie obrusy, bo takie sobie młodzi zażyczyli. A na stół – faszerowany schab w sosie borówkowym, z frytkami z selera.

Autor artykułu: (ir)

Ulgowa jazda

February 1st, 2002

Od dzisiaj obowiązują nowe zasady korzystania z ulg przy podróżach koleją.

Okrojone ulgi, z których korzysta16 milionów Polaków mają wesprzeć budżet państwa kwotą 250 mln zł. Oto najważniejsze postanowienia zmienionych zasad:
? dzieci do 4 lat nadal będą podróżować bezpłatnie,
? dotychczas jeżdżące za pół ceny dzieci od 4 lat do czasu rozpoczęcia nauki w szkole korzystać będą teraz z ulgi 37 proc.,
? dzieci i młodzież szkolna maksymalnie do 24. roku życia oraz studenci do końca 26. roku życia korzystają z ulgi 37 proc. na przejazdy jednorazowe (poprzednio 50 proc.),
? ulga na bilety miesięczne z miejsca zamieszkania do szkoły i z powrotem wynosi dla dzieci i młodzieży szkolnej oraz studentów 49 proc.,
? nauczycielom dotychczas korzystającym z przejazdów na pociągi osobowe na podstawie ulgi 50 proc. pozostawiono ulgę 37 proc.,
? dzieci i młodzież niepełnosprawna oraz ich rodzice w drodze z domu do placówki szkolnej lub leczniczej jeździć będą teraz z ulgą 78 proc., jeszcze wczoraj jeździli bezpłatnie,
? prawo do bezpłatnych przejazdów odebrano inwalidom wojennym I grupy pozostawiając im ulgę 78 proc.,
? inwalidzi wojenni II i III grupy, którzy dotychczas korzystali z ulgi 50 proc. będą teraz uprawnieni do ulgi 37 proc., zarówno na przejazdy jednorazowe i miesięczne,
? zamiast połowy ceny kombatanci oraz osoby represjonowane będą teraz płacić cenę biletu z uwzględnieniem ulgi 37 proc.,
? osoby niewidome korzystające dotychczas z ulgi 50 proc. będą teraz uprawnieni do ulgi 37 proc.,
? za darmo będą jeździć nadal żołnierze i policjanci na służbie oraz posłowie i senatorowie.

Autor artykułu: (DŁ)

Ubyło zero

February 1st, 2002

- Finanse są takie a nie inne. Jeśli pojawi się nowy sponsor to koszykarze otrzymają zaległe pieniądze. A w tym składzie jaki jest i tak powinniśmy utrzymać się w lidze – mówi Andrzej Twardowski, wiceprezes Czarnych Słupsk. Wczoraj minął ostatni termin podpisywania umów z graczami. W drużynie Aleksandra Krutikowa, mimo wcześniejszych zapowiedzi nie pojawi się żaden nowy czarnoskóry zawodnik.

Działacze raczej skupiali się na tym by nie ubył nikt z obecnego składu. Propozycje przejścia w ostatniej chwili do innych klubów dostali Margus Metstak, Rusłan Bajdakow, Zbigniew Białek, Robert Kościuk. Nagle ich poczynaniami zainteresowały się Noteć Inowrocław i Stal Ostrów.

Klub wyjaśnił już wszelkie sprawy sporne, grać będą mogli Marcin Stokłosa i Michał Hlebowicki. Niestety, jeśli Czarnym przyjdzie potykać się z ich poprzednimi klubami (Unia Tarnów i MKS Pruszków) nie będą mogli wyjść na parkiet.

Autor artykułu: res

Specjalistyka prze duże S

February 1st, 2002

Prowadzony przez nie oddział okulistyczny w rankingu obejmującym zabiegi lecznicze przeprowadzane w polskich szpitalach zajął 14 miejsce w kraju, w leczeniu katarakty oraz 15 w leczeniu jaskry.

- Gdybyśmy dysponowali lepszym, nowocześniejszym sprzętem, moglibyśmy zająć z pewnością wyższe miejsce – twierdzi doktor Pieniążek, ordynator oddziału. – To, że uplasowaliśmy się w czołówce to zasługa przede wszystkim personelu lekarskiego i pielęgniarskiego. Sprzęt, na którym pracujemy ma już 10 lat, najwyższy czas, żeby go wymienić.

Pacjenci oczekują na operacje jaskry i katarakty nawet po kilkanaście miesięcy. Do Słupska przyjeżdżają chorzy z całego województwa pomorskiego. Częstymi gośćmi są również pacjenci z Niemiec, z Białorusi. Zabiegi są już zaplanowane do października.

- Moglibyśmy robić znacznie więcej zabiegów miesięcznie i nie byłoby kolejki, ale ograniczają nas limity kasy chorych – wyjaśnia ordynator. – Wykonujemy super nowoczesne operacje, których rzadko kto się podejmuje robić, ale brakuje nam niezbędnych do tego soczewek. Możliwości jest dużo, kadra jest wysoko wyspecjalizowana, ciągle tylko brakuje pieniędzy.

Autor artykułu: JJ